Witam i życzę wszystkim szczęśliwego nowego roku! Ten rok będzie bardzo ciekawy dla wszystkich, którzy interesują się naszym sportem. Pozwólcie mi wytłumaczyć dlaczego nowy bolid nazywa się F60. To 55 samochód zaprojektowany specjalnie do mistrzostw Formuły 1 przez Ferrari. W tym roku odbędzie się 60-ta edycja F1 i Ferrari jest jedynym teamem, który rywalizował w każdym sezonie. Ten sport jest bezpośrednio powiązany z naszym zespołem. To historyczna data, ale z widokiem na przyszłość. W tych ciężkich czasach chcemy podkreślić, że chcielibyśmy zaprezentować pewnego dnia model F120. Tymi słowami Stefano Domenicali, szefa teamu F1 Ferrari zaczęła się konferencja prasowa podczas debiutu F60 w Mubello. W naszych genach jest utrzymanie ciągłości tego sport i dlatego patrzymy w przyszłość. Optymistycznym wzrokiem zapatrujemy się na cały ten sport, nawet w tym ciężkim okresie. Jestem przekonany, że uda się przetrwać Formule 1, tą krytyczną sytuację i będzie silniejsza niż kiedykolwiek. Takie jest główne zadanie Ferrari – starty w Formule 1.
Domenicali mówił także o celach zespoołu na sezon 2009, który zaczyna się 29-ego marca na torze Albert Park w Melbourne. Pozostać na szczycie. W ciągu ostatnich 10 lat wygraliśmy ośmiokrotnie. Projekt F1 był niezwykle trudny do realizacji, osiągnąć to co zaplanowaliśmy. Podczas ostatnich miesięcy wprowadzaliśmy kilka zmian, szukaliśmy rozwiązań by zredukować koszty produkcji i utrzymania bolidu. Zmiany te odbyły się na technologicznym przygotowaniu samochodu. Było znacznie więcej wyzwań i zmian technologicznych, które było trzeba wykonać w krótkim czasie. Myslę, że ten kto będzie potrafił najlepiej wykorzystać nowe przepisy ten będzie dominował nad innymi zespołami. Każdy chce dowieść z wyścigu do domu jak najwięcej.
Prezes Ferrari mówił także o organizacji działu sportowego Ferrari: Potrzebujemy stałego wzrostu. Wykonujemy wiele zmian organizacyjnych, aby poprawić każdy element zespołu tak by był najsilniejszy.
Jeśli chodzi o ogólne zdanie na temat Formuły 1 w ostatnim czasie Domenicali powiedział: Ferrari stoi w pierwszym rzędzie do pomocy Formule 1. Myślę, że Luca di Montezemolo ma wielki wkład w pomoc F1. Cele, struktury i realia zespołów są różne, ale wszyscy pracujemy na wspólne dobro. Właśnie dlatego w tym ciężkim okresie walczące ze sobą drużyny w naszym sporcie są tak zjednoczone. Nikt nie chce sprzeciwiać się FIA, ale to logiczne, że każdy chce mieć prawo głosu, ponieważ to my wszyscy tworzymy Formułę 1. W 2009 roku zespoły dały znać, że coś im się nie podoba i mogły od razu szukać rozwiązania, jest to bardzo ważne. Jesteśmy dopiero na początku zmian i wszyscy razem z inżynierami pracujemy każdego dnia by uzdrowić Formułę 1 od strony organizacyjnej. To czego ten sport potrzebuje to stabilność oraz plan, w którym kierunku to wszystko pójdzie, ponieważ ci którzy inwestują w F1 chcą wiedzieć co będzie dalej. Mamy sponsorów, którzy wspierają nas od dłuższego czasu i wierzą w sport motorowy. W 2009 roku będzie panował duży bajzel w zakresie sportowym i politycznym.
Domenicali mówił o kierowcach, że są bardzo zmotywowani i będą dziś testować nowy saomochód, który jest całkowicie nowym projektem. W tej chwili analizujemy dane i przygotowujemy się do pierwszej jazdy. Wiemy, że z niektórych punktów widzenia to będzie bardzo przełomowy sezon.
Odnosząc się do systemu KERS, zaprezentowanym w 2009, Domenicali powiedział: Mamy tu małą niespójność w zamiarach, które zostały omówione z innymi zespołami. Wtedy kiedy mamy ograniczać koszty wprowadzamy całkowicie nowy system. Na szczęście możemy sami decydować czy chcemy rozwijać ten system, ale najpierw musi przeprowadzić symulacje czy znacząco odbije się on na osiągach. Dzisiejszy dzień jest bardzo ważny, ponieważ zamierzamy przetestować nowy system po raz pierwszy na torze. Nie spodziewam się niespodzianek, ale zobaczymy jak to będzie sprawować się na torze. Jak wiecie testy zostały ograniczone do 15 tys. km podczas całego roku i nie ma możliwości przetestować systemu w trakcie sezonu. Mam nadzieje, że testy i symulacje wykorzystamy jak tylko to możliwe. Jak już powiedziałem musimy pracować nad wieloma rzeczami, ale naszym priorytetem jest niezawodność. Awaryjnością w zeszłym roku przypłaciliśmy wysoką cenę, w tym roku musimy wprowadzić system KERS, który będzie bezawaryjny. Sprawdzimy to dzisiaj, ponieważ system jest zainstalowany w samochodzie.
Jeden z dziennikarzy zapytał o błedy ludzkie, które miały miejsce w zeszłym roku zostaną naprawione: Wprowadziliśmy kilka procedur, które odbiją się na ogólną niezawodność, powiedział Domenicali. Ludzkie błedy charakteryzują każdy team, dzięki temu wyścigi stają się sportem ludzi, a nie maszyn. Będziemy starać się poprawić procedury na wielu płaszczyznach. Jednak błędy ludzkie zawsze będą częścią tego sportu.
Domenicali mówił też o okresie przygotowawczym do sezonu: Nowe przepisy spowodują przewrót w tym co się będzie działo podczas weekendów Grand Prix. Kierowcy będą odgrywali najważniejszą rolę, jeśli system będzie działał w 100% kierowcy będą mieli znacznie efektywniejszy bolid, to z kolei odbije się na dziesiętnych sekundy. Mamy nowe opony, prędkość obrotowa silnika jest inna, staramy się znaleźć najlepsze rozwiązanie. Mamy też nową aerodynamikę, w tym sezonie kierowcy będą odgrywali ważniejszą rolę niż zazwyczaj.
Jeśli chodzi o cięcia kosztów Ferrari i innych zespołów Domenicali powiedział: Trudno mówić coś na ten temat, ponieważ w każdym zespole jest inaczej. Staraliśmy się razem z FOTA zmniejszyć koszty rywalizacji. W najlepszym wypadku możemy ująć to procentowo, bo ewoluacja w zespołach jest różna. Reorganizacja w Formule 1 nie może dotyczyć części technologicznej, ale za to musimy bardziej się przykładać przy produkcji bolidów. Nadmiar wydanych w poprzednim roku musi być zmniejszony, ale już wiemy jak tego dokonać.
Ostatnie pytania dotyczyły nowego inżyniera, który został przydzielony dla Kimiego Raikkonena, dostawie silników dla Hondy i wkład Michaela Schumachera: O pozycji Andrea Stella jako inżyniera Kimiego Raikkonena zdecydowaliśmy już w zeszłym roku. Muszę przy okazji podkreślić jak wielki wkład w jazdę Kimiego miał Dyer w zeszłym sezonie. Jeśli chodzi o dostarczenie silników Hondzie to w tej chwili to nie możliwe. Michael jest jedyną osobą, która ma doświadczenie jazdy na slickach i razem z Luca Badoerem będą mieli bardzo duży wkład.
Pod koniec miesiąca Kimi weźmie udział w rajdzie: Mamy bardzo dobre relacje z naszymi kierowcami. Skrytykowaliśmy Schumachera, kiedy wolał grać w piłkę podczas Grand Prix. Pozwoliliśmy wystartować w ciągu dwóch dni, będzie to dwa dni testów dla niego, mimo, że to nie Formuła 1.